sobota, 20 sierpnia 2011

Postulat AD

Drodzy mężczyźni.
Dziś Was nie lubię.
Przyznam szczerze, że przedstawiciele płci Waszej zawiedli mnie ostatnio.
Nie mam prawa niby osądzać ogółu po znajomości ułamka, jednakże nie obchodzi mnie to dziś.
Zupełnie i wcale.
Będę bezwzględna zatem.
Uwielbiałam Was.
To prawda.
Przeszła, zamierzchła, miniona.
Nie powróci zbyt szybko zapewne do mego serca ta ufność i wiara jaką w Was, drodzy mężczyźni, pokładałam.

Miałam kiedyś chłopaka. Wspaniałego i czułego...czasem.
Miałam kiedyś przyjaciela przeszło lat pięćdziesiąt temu, który zostawił mnie wtedy, kiedy potrzebowałam go najbardziej.
Miałam kiedyś...
Dziś jednak, gdy opuściliście mnie zgodnie i bezwzględnie nic już nie czuję.

Jestem wyprana z emocji.
Czyż to nie urocze?
Jak mam z godnością znieść fakt, iż traktujecie nas, kobiety, jak przedmioty?
Bawicie się w lalkarzy? Jesteśmy marionetkami?
Mam dość takiej kolei rzeczy.
Nie będę zmuszana do wyborów, podejmowania decyzji, między Wami, przyjaciółkami, napotkanymi przypadkiem ludźmi.

Wybieram siebie, za co zupełnie nie przepraszam.

6 komentarzy:

  1. Był moment, że czułam się tak samo. Po jakimś czasie doszłam do wniosku, że jednak warto im trochę ufać, tylko że nie na ślepo i nigdy nie do końca. I pomimo, że postulat popieram w pełni, dalej ich uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie podziwiam ogromnie :)
    i troszkę też zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm stosunkowo ciekawe i jest w tym wiele racji,ale to nie jest postulat tylko osąd,argumentuje swoją wypowiedź bardzo prosto:

    "nic nie dzieje sie bez przyczyny."

    Męszczyzna to mechanizm niezbyt skomplikowany,trywialnie prosty,pare zębatek,liniowy tok rozumowania,maszyna rekreacyjno relaksacyjna.

    Więc co mogło być przyczyną utraty,czy może ucieczki?Może za mało uwagi lub za dużo,może pełna kontrola lub jej brak,a może brak uczucia a sam hedonizm.


    To wiesz tylko Ty.

    Przepraszam za język ale stronnictwo publicystyczne jest straszne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Męszczyzna może i jest nieskomplikowany jednakże inaczej wygląda już sprawa z mężczyzną.(...cwane to bestie. Niemal jak gołębie)
    Zdaję sobie sprawę również z tego, że powyższe prawdziwym postulatem nie jest, jednak słowo to idealnie pasowało mi jako nazwa. Można powiedzieć nawet, iż jest to opinia lub subiektywna ocena albo wniosek nieuniwersalny.
    I, ależ oczywiście, prawda - nic nie dzieje się bez przyczyny, więc na upartego można tej owej przyczyny poszukać dalej, i dalej, i dalej ... ale proszę! Pozwólmy sobie na lekki dramatyzm, rozmach i brak dosłownej interpretacji.
    Nudo byłoby przecież bez hiperboli. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dramatyzm? Czysty brytyjski humor:)z subtelną nutką ironii o słodkim zapachu sarkazmu:).

    Nadal ten Sam Anonim.

    Ps.Muszę chyba znaleźć kilka wolnych wieczorów,jest tu całkiem interesujący zbiór literek.

    OdpowiedzUsuń
  6. haha. Skinęłam z wdzięcznością głową.

    OdpowiedzUsuń