piątek, 26 lutego 2010

(roz)cięty język


Czy zwrócił ktos z Was uwagę, że panuje moda na sarkazm, ironicznosć, ciętą ripostę(czy język)?
Stały się to cechy nie tyle co powszechne ile obowiązkowe!
Na każdym kroku, gdy ktos wymienia swoje cechy (pozytywne, negatywne)słyszę: jestem ironiczna/ny, sarkastyczna/ny, nie obchodzi mnie co myslą inni.
Chciałabym ogłosić, iż jestesmy ignorancyjnym społeczeństwem!
A może jednak chcielibysmy nim być?
Dużo moich znajomych uważa się za Mistrzów Ciętego Języka(zaznaczam i podkreslam słowo uważa). Ja też mam siebie za kogos umiejącego ironizować i rzucać sarkastycznymi uwagami. Uważałam to nawet za pozytywną cechę jednak teraz, gdy stało się to modne (przez co niezwykle powszechne i oklepane)straciło swój pierwotny czar i zastosowanie.
Zauważam różnicę w UMIEJĘTNOCI sarkarycznej wypowiedzi a SILENIU SIĘ i ZAZNACZANIU NA KAŻDYM KROKU swojej ironiczno-sarkastycznej "natury".
Jak moda potrafi zepsuć tak prozaiczne i banalne uciechy...
A ignoranci? Mylicie,że naprawdę tyle ludzi ma wszystko i wszystkich w dupie? Ja sądzę, że wręcz przeciwnie. Jestesmy wrażliwym społeczeństwem a moje pokolenie wcale nie jest swiniami, chołotą i nieczułymi draniami.
Myslę, że to system obronny.
Myslę... mało powiedziane.
Ja to wiem, z własnego przykładu (a taki lubie najbardziej -łatwiej i dokładniej przekonujesz się o czyms, bo sam czegos doswiadczyłes).
Prawda jest taka, że najlepszą obroną jest atak i obojętnosć. Gdy się odgrodzisz, wybudujesz mur to trudniej będzie Cię zranić. Zanim mur pęknie wymyslisz już co robić, jak walczyć ewentualnie którędy uciekać.

Tak więc rozumiem Was, którzy używają taktyki obojętnosci.

Nie rozumiem jednak mody na sarkazm.
Po co gadać, że jest się ironiczny i sarkastyczny?
Jeżli taki jestes -zastosuj swoje umiejętnoci w praktyce bo gdać każdy potrafi!
Jeżeli taki jestes to wszyscy, z którymi miałes stycznosć wiedzą o tym!!