
czyż nie jesteśmy tymi bilami lecącymi ponieważ ktoś nas popchnął, odbijającymi się od przeszkód..?
Co prawda nie zawsze pędzimy w miejsce wyznaczone dla nas przez popychacza(kij?).
Mamy zbyt mało sił by uciec jednak tych marnych, wątłych starczy by zboczyć z toru...
choc na chwilkę...
lecz w Końcu i tak lądujemy w łuzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz